Idiomy to jeden z tych elementów języka, które wymykają się szkolnym definicjom. Nie da się ich „przetłumaczyć słowo po słowie”. I może właśnie dlatego budzą taki respekt – a czasem wręcz opór – u dorosłych uczących się języka.
A przecież idiomy to nic innego jak pewne skróty myślowe, kulturowe klucze, metafory, które osadzają język w rzeczywistości ludzi, którzy się nim posługują.
• break the ice nie oznacza niszczenia lodu,
• hit the books nie oznacza bicia książek,
• under the weather nie ma nic wspólnego z pogodą
I właśnie dlatego idiomy są tak ważne – bo ich nieznajomość może prowadzić do nieporozumień i braku zrozumienia mowy i tekstów.
>>Tu znajdziesz ebooki dla dzieci z angielskimi idiomami i frejzalami <<
A zatem co to jest idiom?
Idiom to wyrażenie, którego znaczenia nie da się zrozumieć dosłownie, bo jego sens jest utarty i umowny – znany tylko osobom, które znają dane wyrażenie jako całość. Inaczej mówiąc: idiom to grupa słów, która razem znaczy coś zupełnie innego niż każde z tych słów osobno.
Przykłady:
• to spill the beans – nie oznacza „rozsypać fasolę”, tylko „zdradzić sekret”.
• have butterflies in your stomach – nie ma nic wspólnego z motylami, chodzi o zdenerwowanie lub ekscytację.
Kluczowe cechy idiomów:
• są niedosłowne,
• mają utrwaloną formę,
• są rozpoznawalne kulturowo,
•często brzmią zabawnie lub dziwnie dla osób uczących się języka
Idiomy są kodem. Dzieci go rozszyfrowują szybciej niż myślisz
To paradoks: wielu dorosłych zakłada, że idiomy to za dużo dla dzieci. Tymczasem dzieci nie analizują – dzieci chłoną. Jeśli idiom pojawia się we właściwym momencie, dziecko często rozumie go lepiej niż dorosły, który potrzebuje tłumaczenia i przykładów.
W praktyce?
Dziecko słyszy: “You nailed it!”. Widzi Twój uśmiech i reakcję i wie, że zrobiło coś świetnie. Dzieci mają cudowną zdolność łapania sensu z kontekstu. Nie zastanawiają się, jaki to ma związek z gwoździem. Czasem na takie rozkminy przychodzi dla nich czas kilka miesięcy lub lat później.
Dlaczego warto uczyć się idiomów?
Bo idiomy nie są tylko ozdobą języka. Pojawiają się w bajkach, w dialogach filmowych, w naturalnej rozmowie. Ucząc dziecko idiomów, uczysz je słyszeć więcej niż słowa.
Rozumieć to, co między nimi. A to przecież właśnie tym jest język: nie tylko tym, co się mówi, ale jak się mówi i co się naprawdę chce powiedzieć. To nie jest coś “tylko dla zaawansowanych” a normalny codzienny język.
A zatem warto uczyć dzieci idiomów nie po to, żeby znały je do testów.Tylko po to, żeby rozumiały bajkę, śmiały się z żartu, albo zaskoczyły Cię w przedpokoju mówiąc: “I’m not ready yet – hold your horses!”
Wtedy już wiesz, że to działa.
>>Tu znajdziesz ebooki dla dzieci z angielskimi idiomami i frejzalami <<
