Category: Angielski

English for Mummies and Daddies – kulisy powstawania e-booka

English for Mummies and Daddies – kulisy powstawania e-booka

Kolejna część e-booka English for Mummies and Daddies z gotowymi wyrażeniami dla rodziców ujrzała już światło dzienne. Czeka na Was tutaj. Dwujęzyczność zamierzona może stać się jeszcze prostsza! Dziękuję za każdą wiadomość od Was, która motywowała mnie do dalszej pracy. Kończąc pisanie pierwszej książki myślałam, że drugą będę pisać już na luzie, po sezonie chorobowym […]

Dlaczego karty obrazkowe mają moc

Dlaczego karty obrazkowe mają moc

O kartach obrazkowych wspominałam już w jednym z pierwszych wpisów dotyczącym pierwszego kontaktu dziecka z nowym językiem. Naprawdę nie znam lepszego sposobu, aby szybko i skutecznie zbudować bazę słownictwa, na której możemy opierać nasze dalsze działania. Naturalnym wydaje się, że aby maluch zaczął rozumieć to, co słyszy w piosenkach, co do niego mówimy i czytamy […]

Czereśniowa po angielsku – wiosna

Czereśniowa po angielsku – wiosna

Zakładałam tego bloga z myślą, że chcę nieść innym rodzicom realną pomoc w ich wielojęzycznej codzienności. Wpisy motywujące i oscylujące wokół teorii są oczywiście również potrzebne i wspierające, ale teoria to jedno, a praktyka drugie. Wiem z własnego doświadczenia, że często to nie motywacja jest problemem, a inne prozaiczne czynniki z brakiem czasu na czele. […]

Materiały do nauki angielskiego i niemieckiego

Materiały do nauki angielskiego i niemieckiego

Oto ostatnia część cyklu o roboczej nazwie „dwujęzyczność zamierzona – instrukcja dla rodziców”. Część pierwsza i druga były bardziej teoretyczne, czas przejść do konkretów i omówić przydatne materiały do nauki angielskiego oraz niemieckiego (bo te właśnie języki są obecne u nas w domu). Poprzedni wpis poświęciłam korzystaniu z posiadanych książek dla dzieci, dostępnych bajek i […]

Napisałam (mini)książkę!

Napisałam (mini)książkę!

Zawsze chciałam wypowiedzieć takie zdanie! Gdy byłam małą dziewczynką, marzyło mi się napisać książkę-jakiej-jeszcze-nie-było i zrobiłam nawet do tego kilka podejść. Koniec końców poszłam na studia tłumaczeniowe, aby przynajmniej tłumaczyć  książki, które napisał ktoś inny (tłumaczenie miało odbywać się koniecznie w drewnianej chatce w górach, popijając ciepłą herbatę z kocykiem na kolanach).  Ostatecznie zostałam tłumaczką nie-książek […]