Blog

Bilingual Success Stories: „To jak on mówi po angielsku jest dla nas szokiem”

Czy naprawdę da się wychować dziecko, które od najmłodszych lat swobodnie mówi po angielsku, mimo że nie mieszkacie za granicą? Tak – i wcale nie trzeba być nauczycielem języka! W tej serii wywiadów oddaję głos rodzicom, którzy zdecydowali się na ścieżkę dwujęzyczności zamierzonej. Każda historia jest inna, ale łączy je jedno: codzienne mówienie po angielsku w zwyczajnym polskim domu. Poznaj ich wyzwania, sposoby na konsekwencję i małe (oraz wielkie!) sukcesy, które dodają skrzydeł. Zapraszam na pierwszą części serii!

Dzisiejszy wywiad jest z rodziną, która chce pozostać anonimowa. Z zachowaniem prywatności rodzina ta prowadzi swoje konto na Tiktoku o nazwie @mowimypoangielsku.

Jaka jest Twoja relacja z angielskim? Jak było w przeszłości, a jak jest teraz? Czy używasz obecnie języka np. w pracy?

Używaliśmy języka angielskiego, ponieważ mieszkaliśmy z Mężem kilka lat za granicą. Dużo też podróżowaliśmy. Nigdy nie robiliśmy sobie wyrzutów, że nie mówimy idealnie, bo zależało nam, żeby nasz Syn mógł się porozumieć. Dodam, że oglądanie Peppy czy czytanie książek razem z nim też nam pomogło, bo rozszerzyło słownictwo i na nowo oswoiło z językiem, kiedy już mieszkaliśmy w Polsce.

 

Jaka jest Wasza droga z angielskim w domu, z dziećmi? Jak to się zaczęło? Czy napotkaliście jakieś kłopoty?

Mamy dwóch synów. Jak się pojawił pierwszy Syn, to po prostu na luzie raz mówiliśmy do niego po polsku, później po angielsku. Ustaliliśmy, że ja obowiązkowo mówię tylko po angielsku od rana, aż do zawiezienia go do żłobka, a Mąż od kąpieli do momentu, kiedy zaśnie. I to było po prostu idealne rozwiązanie, bo każdy pilnował, żeby swój obowiązek wypełnić.

Słyszeliśmy czasami: lepiej nauczcie go mówić najpierw po polsku – ale się nie zrażaliśmy, wręcz to nas motywowało!

Z czasem pojawiły się bajki i generalnie to Peppa – tylko po angielsku, wcześniej jeszcze włączaliśmy piosenki na YT – Simple Songs. To był dla nas szok jak on to chłonął! Zaczęliśmy też kupować książki po angielsku (zaczęłam współpracować z Usborne i przy okazji organizowałam kiermasze w przedszkolach, dzięki czemu Syn miał dostęp do wielu książek). Wszystko odbywało się na luzie, swobodnie.

 

Jakie są Wasze efekty na dzień dzisiejszy?

Obecnie nasz starszy Syn ma niecałe 4 lata, to jak on mówi po angielsku jest dla nas szokiem. Zaczęliśmy go nagrywać (bez pokazywania twarzy) i mamy obecnie bardzo świeży kanał na TikToku (nazywa się: @mowimypoangielsku) – bo chcemy zachęcić innych, aby też dali taką możliwość dziecku.

Nasz młodszy Syn ma prawie dwa lata i wprowadzamy te same zasady co przy starszym. Dopiero teraz zaczyna wszystko powtarzać, ale gdy prosimy go o coś po angielsku, to on to robi, czyli rozumie nas, gdy mówimy do niego w jednym i drugim języku.

Moglibyśmy o tym mówić non stop, uważamy, że jest to nasze największe rodzicielskie osiągnięcie i jesteśmy dumni z naszych Maluchów niesamowicie! A swoją drogą, starszy Syn jest pomocnikiem pani od angielskiego w przedszkolu i pomaga innym dzieciom, jeśli nie rozumieją np. słów piosenek.

 

Co chciałabyś powiedzieć innym rodzicom, którzy może zastanawiają się nad mówieniem do dzieci po angielsku lub potrzebują motywacji?

Nigdy nie robiliśmy sobie wyrzutów, że nie mówimy idealnie, że nie mamy akcentu. Zależało nam, żeby Syn mógł się porozumieć, bo sami wiemy, że to jest najważniejsze! I dzięki temu zawsze sobie poradzi. A to jest dla nas kluczowe! Totalnie nie liczyliśmy na to, że nauczy się czegokolwiek w przedszkolu, jeśli miał pół godziny zajęć w tygodniu. Wzięliśmy sprawy w swoje ręce.

 

Chcesz opowiedzieć Waszą historię? Zgłoś się!

English Speaking Mum
Wielbicielka i popularyzatorka idei dwujęzyczności zamierzonej w Polsce. Jeśli podobają Ci się tworzone przeze mnie treści, zapraszam Cię do obserwowania mojego konta na Facebooku oraz Instagramie oraz zapisu na newsletter poniżej. Udostępnianie przez Was moich wpisów umożliwi mi dotarcie do większego grona odbiorców i promowanie dwujęzyczności w naszym społeczeństwie.

Dodaj komentarz